Autem do Warszawy
Śpimy na Powiślu









Pobudka o 5 i o 6: 30 na lotnisko. Kierowca Ubera jechał tylko 10 minut z Centrum na Okęcie czasami osiągając 160km/h. O 8;25 Odlatujemy Fly Dubai. Pierwszy raz samolot wąskokadłubowy w podróż powyżej 4h ale było całkiem okey. O 16 Lądujemy w Dubaju, Zegarki 2h w przód. Jedziemy do hotelu, koreański grill i dziecięcy shopping do północy 🙂
















Po śniadaniu w Daubaju o 10.30 ruszamy na lotnisko. Pierwszy raz jesteśmy na Terminalu 2 DXB. Dzis lecimy FlyDubai niecałe 4h do Kathmandu
O 12:35 startujemy… po wylądowaniu zegarki 1:45h do przodu, do Polski różnica 3:45 pierwszy raz jesteśmy w strefie rożnej niż godzina czy półgodziny. Zaplata za wizy po 30$ sztuka i do okienka po realne wizy i pieczątki. Wiza ważna 14 dni wielokrotnego wjazdu. Przed odbiorem bagażu jeszcze dodatkowe skanery i dużo wojska. Idzie sprawnie. Bierzemy taksi i ok 20 jesteśmy w klimatycznym hotelu w centrum Kathmandu. Jeszcze rundka po mieście pierwsze jedzenie i o 2 w nocy padamy 1 stycznia 2082 roku… Dziś zaczął sie nowy Nepalski rok 🙂




















Ciężka pobudka ok 9;30 śniadanie i na spokojnie ogarniamy okolice. Ruszamy w stronę Plac Durbar (Kathmandu Durbar Square)
Historyczne serce miasta z pałacem Hanuman Dhoka, licznymi świątyniami i muzeami oraz dzielnica Thamel
Katmandu to stolica i największe miasto Nepalu – mieszka w nim około miliona osób. Dolina Katmandu ucierpiała w trzęsieniu ziemi w 2015 roku i do tej pory na każdym kroku widać jego ślady.
Na pierwszy rzut oka Katmandu to miasto, z którego powinno się uciekać, ale tak nie jest. Katmandu pomimo wszystko urzeka. Męczy, ale fascynuje. Jest w tym mieście coś magicznego, magnetyzującego.
Pierwsze chwile w Nepalu – zamieszanie z wizą na lotnisku, odstanie grzecznie w kilku kolejkach pod rząd, a potem jazda do hotelu z kierowcą o mniej lub bardziej szalonym sposobie kierowania autem. Pierwsze kroki w mieście to przyzwyczajanie się do niesamowitego zgiełku jaki tu panuje. Po wąskich ulicach Kathmandu pędzą skutery i auta, między tym lawirują kierowcy riksz, wózków z owocami i obładowanych rowerów. W tę barwną mozaikę próbują jakoś wkomponować się piesi. Wokół słychać warkot silników i ryk klaksonów. Pył i smog zapierają dech. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze zapach kadzideł, którymi pachną ulice miasta. Dla nas eksplozja zmysłów
Co za przeżycia wow…































































Pobudka o 5:15 i o 5:45 na lotnisko. Bez korków tylko 10 minut. Tam check-in na helikopter o 7 ruszamy w stronę Lukla Airport. 45 minut widokowego lotu i spokojnie lądujemy w Lukla. Dobieramy paliwa, pozbywamy sie ciężaru i ruszamy w stronę Gokyo Lake a następnie Everet Base Camp. Widoki są nieprzeciętne, widzimy Gokyo Lake i sam Mont Everest i inne ośmiotysięczniki. Przelatujemy nad Everest Base camp II i jesteśmy w tym momencie na wysokości 5600 m npm To juz max dla helikoptera. Lądujemy tez na chwile na wysokości 4200m stoimy i oddychamy powietrzem Himalajów 🙂 Następnie lecimy do Hotelu Everst View na śniadanie. 3880 m npm z pięknym widokiem na Everets. Cieszymy sie czasem w Himalajach i po okolo godzinie lecimy do Lukla, Tam robimy przechadzkę po wiosce, oglądamy starty i lądowania samolotów na tym wyjątkowym lotnisku. Ok 13 jesteśmy spowrotem w Kathmandu wow co za piekny dzień i piękne przeżycia. Spełnione kilka marzeń:)







































































Dziś Kathmandu tour: Bhaktapur Durbar Square, Buddha Stupa, Pashupatinath Temple
Jedziemy taksówka Bhaktapur Durbar Square, korki mega chaos, i dużo kurzu po drodze, na miejscu jednak pięknie. Zaczyna tylko padać deszcz i tak siąpi dosyć ostro z dwie godziny.
Bhaktapur Durbar Square to dawny kompleks pałacowy królewski położony w Bhaktapur w Nepalu. Mieścili się na nim królowie Nepalu Malla od XIV do XV wieku oraz królowie Królestwa Bhaktapur od XV do końca XVIII wieku,
Następnie przedzieramy sie do Buddha Stupa buddyjska świątynia w Katmandu w Nepalu. Uważana jest za jedną z najważniejszych buddyjskich świątyń. Jest miejscem pielgrzymek buddystów, obecnie już z całego świata, bardzo klimatyczne i fajne miejsce
Na koniec dnia jedziemy do Pashupatinath Temple, uważana jest za najświętszą świątynię Śiwy w Nepalu. Hinduistyczne święto Śiwaratri jest najważniejszą uroczystością obchodzoną w świątyni. Tylko wyznawcom hinduizmu pozwala się na wejście do świątyni. Odwiedzającym, którzy nie są hinduistami, pozwala się patrzeć na świątynię z drugiego brzegu rzeki Bagmati.
Kompleks świątynny usytuowany jest na brzegu rzeki Bagmati we wschodniej części Katmandu, Wzdłuż brzegów rzeki Bagmati, koło świątyni leży „Arja Ghat”, miejsce najpowszechniej używane do kremacji zmarłych w Nepalu w dolinie Katmandu. czego osobiście jesteśmy świadkami… przeżycie jedyne w swoim rodzaju, wieczorem wracamy na ansza dzielnice i po kolacji ok północy padamy























































































Pobudka o 5:15 ruszamy na lotnisko o 6. Traska dosyć szybka tylko 10 minut. Odlot liniami Druk Air miał byc o 9.00 jednak odlecieliśmy o 10.30. Lot krótki ale super widokowy, mijamy ośmiotysięczniki oraz najwyższa górę naszej planety :).
Następnie lądowanie na wyjątkowym w swoim rodzaju lotnisku w Paro w Bhutanie. Lotnisko w Paro jest jedynym międzynarodowym portem lotniczym w Bhutanie. Bhutan jest krajem wysokogórskim, gdzie połowa powierzchni kraju jest wyniesiona ponad 3000 m n.p.m. Kraj leży we wschodniej części Himalajów, pomiędzy ich głównym wododziałem, którym biegnie granica z Chinami, a południową krawędzią przedgórza wzdłuż którego została przeprowadzona granica z Indiami.
Lotnisko Paro położone pośród zapierającego dech w piersiach krajobrazu Bhutanu, Obsługiwane zarządzane przez Departament Transportu Lotniczego, lotnisko Paro znajduje się zaledwie 3,5 km od miasta Paro, położonego w głębokiej dolinie wzdłuż spokojnych brzegów rzeki Pa Chhu. Położone na tle strzelistych szczytów, z których niektóre osiągają zdumiewającą wysokość 5 500 metrów zyskało reputację jednego z najpotężniejszych lotnisk na świecie. Tylko wybrana kadra wykwalifikowanych pilotów może uzyskać certyfikat uprawniający do lądowania w tym wymagającym węźle lotniczym. Wyruszenie w lot w urzekające objęcia doliny Paro to doświadczenie pełne radości i zachwytu.
Po 45 minutowy widokowym locie i lądowaniu wychodzimy na płytę lotniska a następnie do pachnącego i czyściutkiego terminala.
Budynek terminalu oddany do użytku w 1999 roku został zaprojektowany tak, aby umożliwić odwiedzającym pierwszy rzut oka na unikalne dziedzictwo architektoniczne kraju. Dokładamy wszelkich starań, aby lotnisko było tak piękne i nowoczesne, jak jest bhutańskie, bez konieczności rezygnowania z wygody pasażerów
Szybka odprawa wizy i pieczątki w paszportu i wychodzimy przez piękny i pachnący kwiatami tunel na zewnątrz gdzie czekają już na nas nasz przewodnik i kierowca. Mile przywitanie i ruszamy…
1.Tachog lhakhang (iron bridge)
2.Memorial stupa
3.School of Arts and crafts
4.Folk heritage Museum
5.Taahichho Dzong
6.Vegetable market
Późnym wieczorem check-in do hotelu kolacja i szybka rundka jeszcze po dzielnicy Thimpu- stolicy kraju (wysokość 2320 n.p.m.)














































































