Ucieczka do raju… Malediwy 2020
28.10.2020
W tym smutnym podróżniczo roku po mału już nie wytrzymujemy. Do tej pory zrezygnowaliśmy świadomie z podroży, lotów samolotem itp. Nie chcieliśmy robić sobie testów albo dać zamknąć się przez przypadek na jakaś kwarantannę z dziećmi nie wiadomo gdzie i nie wiadomo na jak długo.
Ale tego wszystkiego nie da się już wytrzymać… jest mały plan na wyrwanie się z Covida i protestów… zobaczymy czy się uda bo ostatecznie jednak nie jest łatwo…
29.10.2020 Większość krajów i linii lotniczych wymaga negatywnych testów PCR a takie Emirates ma listę laboratoriów w których można robić testy. Dodatkowo to wszystko jest ograniczone czasem 96 h przed przekroczeniem granicy wjazdowej…. W zielonej górze trzeba czekać ponad tydzień na wyniki, prywatnie robią tylko w piątki i nie ma miejsc a tez ponad 72h czekania , dodatkowo nie ma laboratorium które akceptuje chociażby Emirates.
Znajduje się jedno laboratorium w poznaniu, można umówić się z dnia na dzień na test, 500PLN przetłumaczony na angielski i czas oczekiwania 24h…
31.10.2020 otwierają długo oczekiwane lotnisko BER- Berlin Branderburg, od naszego domu 1,20h jazdy samochodem. Zawsze to jakieś wydarzenie…
W tym amoku rozglądamy się tez za miejscami w Niemczech gdzie można by było zrobić akceptowalny , szybki test jest firma Centogene na lotnisku we Frankfurcie nad Menem czy w Rostocku, gdzie wynik można mieć nawet po 6h…ale kawal drogi i niby do Niemiec tez nie można jechać bez testu
3 listopada zapisujemy się na testy do poznania na 4 listopada na 17.30 w tym samym czasie sprawdzamy i Centogen ma już swój punkt na lotnisku BER. Zapisujemy się online na drugi dzień.
4 listopada rano jedziemy na BER, tam bez żadnych kolejek i problemów robimy sobie pierwszy raz test PCR za 68 Eur osoba . Jesteśmy w pełnej ekscytacji bo jesteśmy pierwszy raz na lotnisku od 9 miesięcy i mimo ze nigdzie nie lecimy to jesteśmy w euforii, dodatkowo to jednak całkiem nowe lotnisko.. ludzi jak na ten czas całkiem sporo…
Zwiedzamy sobie troszkę Berlin, restauracje dają tylko na wynos, większość w ogóle zamknięta tak jak hotele… wieczorem wracamy do domu i czekamy na wyniki testów.





05.12.2020
Z rana o 7.30 przychodzą emaile z centogene. Sprawdzamy po kolei … i nie do wiary wszyscy mamy wyniki negatywne a w Polsce aktualnie bijemy rekordy ok 30.000 dziennie. Wow po prostu wow 🙂
Jakie to czasy ze wynik jakiegoś testu umożliwia lub blokuje zagraniczny wyjazd i w zasadzie od tego ten wyjazd zależy. Tak czy inaczej nie możemy aż uwierzyć , pełna euforia i radość…. Co tez oznacza ze niezłe już zryli nam psychikę..:)
W zasadzie od razu kupujemy bilety na samolot i bookujuemy hotel.
Plusem tego fucken virusa jest ze pozwalamy sobie na business class w Qatar w cenie troszkę wyższej niż przed pandemia economy. Teraz była okazja…
06.12.2020
Ok 11 kierujemy się na nowe lotnisko BER, zostawiamy samochód na lotnisku za 79Eur za 10 dni i idziemy na pierwszy od 9 miesięcy check-in do samolotu. Wszystko idzie mega wolno, procedury i dokumentów mnóstwo, ale w końcu się udaje i odlatujemy pierwszy raz z nowego lotniska w Berlinie.. samolot prawie pusty, za 6h będziemy w Doha…










Spokojnie dolatujemy do qataru, tam w międzyczasie kolacja i odlatujemy na Malediwy.
Mega przyjemny lot i o 9 rano lądujemy na malowniczych Malediwach. Kolejny raz wybieramy nasz ulubiony Constance Halaveli resort tym razem w rewelacyjnej cenie. 30% ceny naszych dotychczasowych pobytów. Na granicy żadnych problemów. Po przylocie w Lodge hotelu robią nam jeszcze raz testy które również sa w cenie i lecimy na nasza ulubiona wyspę. Dziś do czasu wyników mamy taka pseudo kwarantannę, możemy korzystać z domku i działki wokoło a nawet pływać w morzu… nie możemy jedynie korzystać ze stref wspólnych. Obsługa do dyspozycji także pełni euforii robimy Corona Party do późnej nocy. Rano dostajemy negatywne wyniki i możemy korzystać już ze wszystkiego, bez żadnych maseczek i obostrzeń. Kolejnym jakimś tam plusem tej całej plandemi jest ilość gości w hotelu… max 30 osob z nami. Także pełen spokoj i chillout. Tak nam się podoba ze po 3 dniach pobytu decydujemy się ze pomieszkamy na Malediwach trochę dłużej i przedłużamy nasz pobyt do końca ważności vizy czyli na cały miesiąc. Odcinamy się od rzeczywistości chociaż dzieci chodzą codziennie na online lekcje, my trochę pracujemy i cieszymy się kolorami, słońcem , wodoą a przede wszystkim wolnością. Ostatecznie cały miesiąc na malej wyspie zleciał bardzo szybko i nawet nie było krótkiej chwili żeby się ponudzić. Pływamy na różnych sprzętach, nurkujemy z butla, snurkujemy, gramy w tenisa, spacerujemy… piękny czas










Żeby wrócić ani Qatar ani Niemcy ani Polacy nie wymagali testów żadnych testów. Nocleg w Doha w hotelu Oryx na terminalu, i o 8 rano lecimy do BER

