Ferie na nartach
Ruszamy w stronę Niemiec…
po 10h zatrzymujemy się przed szwajcarską granica na nocleg


Po przejechaniu całej Szwajcarii zatrzymujemy się w klimatycznym zamku w Chambery z rewelacyjnym francuskim jedzeniem blisko dużego centrum handlowego. ceny na sprzęt i akcesoria bardzo dobre.















Po roku nieobecności wracamy do Chamrouse. Nasza ulubiona Ski Area niestety akomodacja nie dość ze była słaba to z roku na rok jest jeszcze gorsza… stoki za to sa piekę
Z pogody było wszystko co możliwe: pierwszy calutki dzień deszcz. drugi słonce, trzeci 24 godziny duży opad śniegu, kolejne dni z pięknym słońcem i duża ilością sniegu na stokach. Przejechaliśmy prawie 300 km…



























Przystanek nad jeziorem genewskim i w zasadzie jak zwykle nocleg w fajnym hotelu Aviva




