By Scenic Eclipse





















O 10.30 ruszamy na Okęcie i o 13 odlatujemy lotem w stronę Lizbony. Lądujemy o 16.40. Czas: -1h do Polski. Śpimy w pięknym klimatycznym apartamencie w centrum starego miasta. Rundka po mieście , kolacja i ok 24 padamy





























Witamy w Lizbonie. Jedno z najstarszych miast na świecie i druga najstarsza stolica w Europie, to miejsce tętniące życiem, wielokulturowe centrum z fascynującą historią, wspaniałą architekturą i niesamowitym jedzeniem. Po 14 kierujemy sie do portu na bordnig na Scenic Eclipse którym bylismy na Antarktydzie. Czeka nas kolejna przygoda…










































Po dniu na morzu rankiem kolejnego dnia dopływamy do Madery. OD rana spacerkiem ogarniamy stolice wyspy Funchal. Piękne klimatyczne uliczki, ryneczek, tropikalna roślinność. Po lunch jedziemy na przejażdżka jeepami po wyspie – Zaliczamy Tea Haouse oraz fajny offroad. O 17 wracamy na nasz jacht i od razu odpływamy…




































































































Ok 12 dopływamy do Teneryfy, już z morza widać najwyższy szczyt wyspy Wulkan Teide, Ruszamy w kierunku parku narodowego z najwyższym szczytem w Hiszpanii. Pogoda idealna, świeci słone , widoki sa oszałamiające…. O 18.30 wracamy na jacht i o 19 ruszamy w 60h podróż po oceanie… kolejne 2 dni i 3 noce na morzu przed nami


















































Po 4 nocach i 2 pełnych dniach na morzu o 7 rano dopływamy do Wyspy Sao Vincente w archipelagu wysp zielonego Przylądka. dwie noce pod rząd cofamy zegarki -1 h wiec teraz razem mamy – 3h do Polski Zaczynamy od rano objazdem wyspy. Wyspa mała, ale bardzo zielona jak akurat nazwa mówi w przeciwieństwie do Sal na której bylismy jakiś czas temu. Piękne widoki, kolorowe plaże, wjeżdżamy na najwyższy szczyt wyspy i ok 13 wracamy na statek. Od 15 robimy sobie spacer po miasteczku, fajne klimatyczne portugalskie uliczki, jak na Afryke przystało, dużo żebraków itp. co jest dosyć smutne i meczące. O 19 odpływamy w 132 godzinny rej non stop żeglugi…



























































































Przepłynęliśmy Atlantyk i przy okazji równik z północy na południe. Równik już przekraczaliśmy statkiem na Galapagos z południa na północ i z północy na południe. Jednak Atlantyk do jest dla nas cos wyjątkowego. Jedno z marzeń spełnione. Z wysp zielonego przylądka płynęliśmy dokładnie 6 nocy i 5 dni zmieniając dwukrotnie czas o -1 h. Czyli cała podróż zajęła ok 134 godziny. Z Lizbony 12 nocy i 8 dni żeglugi. Czas minął wyjątkowo szybo, na pracy szkole oraz na przyjemnościach: karty, szachy, siłownia, basen, sauna, jedzenie… Pogoda była piękna, ocean spokojny, ostatnie dwa dni troche bujało, fale do 2,5 metra. Minęliśmy kilka burzowych chmur, widzieliśmy delfiny i całkiem sporo ptaków. Piękna podróż ale to nie koniec…

























































Cumujemy w Recife, dużym mieście na północno-wschodnim wybrzeżu Brazylii. To metropolia, gdzie wieżowce sięgają samej linii brzegowej oceanu, a ruch uliczny trwa przez całą dobę. Jednocześnie w pobliżu znajdują się uśpione historyczne zakątki. Recife Antigo (Stare Recife) leży na własnej wyspie w pobliżu portu i pełne jest pięknie odrestaurowanych portugalskich i holenderskich budynków kolonialnych. Odwiedzamy Najważniejsze atrakcje Recife i Olindy wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Odpływamy o 23 w bardzo ciężkich warunkach, jest odpływ i mamy tylko 0,7 metra głęboką wodę, wąski port i tankowce dookola…
































































































Po kolejnym dniu na morzu, rankiem dopływamy do Salvador de Bahia. Założone przez Portugalczyków w 1549 roku, Salvador jest jednym z najstarszych miast kolonialnych w Ameryce i było pierwszą stolicą Brazylii. Miasto jest również kolebką capoeiry, tradycyjnej sztuki walki, Historyczny Salvador: zgłębiamy intrygującą mieszankę kulturową Salvador de Bahia, łączącą dziedzictwo afrykańskie i europejskie












































































Płyniemy w kierunku Archipelagu Abrolhos, kapitan prowadzi statek przez rafy i nisko położone wysepki. Jest to pierwszy park morski Brazylii i schronienie dla humbaków, a w tym okresie roku jest sporo i niektóre z nich przepływają obok. Archipelag Abrolhos jest jednym z najlepszych miejsc do nurkowania i snorkelowania w Brazylii, z niesamowitą różnorodnością koralowców, ryb, żółwi morskich. Odwiedzamy wysepkę z ptakami i snurkujemy w krystalicznej wodzie, troche jak w Jurassic Parku
Abrolhos – archipelag złożony z pięciu wysp na Oceanie Atlantyckim, położony u wybrzeży brazylijskiego stanu Bahia, pomiędzy 17º25’—18º09’ S i 38º33’—39º05’ W. Na wyspach znajduje się Morski Park Narodowy Abrolhos założony w 1983 roku, baza brazylijskiej marynarki wojennej i latarnia morska.











































Po całym ostatnim dniu na morzu podczas którego z każdej strony statku pływają i skaczą wieloryby i delfiny jest tez duży ruch statków z samego rana dopływamy do ostatniego naszego portu na tej wyprawie Rio de Janerio. Zegnamy sie z ekpka- kolejna mega udana przygoda ze Scenic i ok 10 ruszamy w stone Chrystusa. Rio dzis w chmurach i panoramy miasta i Chrystusa prawie nie widać. Duszno i wilgotno ale widoków zero. Ruszamy jeszcze na Ipaneme i Copacabane i ok 16 meldujemy sie na chwile co hotelu przy lotnisku żeby sie ogarnąć bo dziś jeszcze lecimy do Europy































































O 22 ruszamy KLM w stronę Amsterdamu. To nasz 4 najdłuższy lot po SYD-DXB, DXB-MEL i EZE-MAD prawie 11h z czego 9 śpimy sobie smacznie. W Amsterdamie 3h przerwy czas +5h do Rio Mamy 14 śniadanie-obiad i o 17.00 do Warszawy





Szybki przelot KLM z Amsterdamu, śpimy na Powiślu i kolacja w Czarnomorce.












Po drodze do domu mijamy drugiego Chrystusa w ciągu dwóch dni. ok 20 w domu. Koniec wyjazdu



Fajna podróż 🙂
Dziękujemy 🙂