Plan jest, ale ze względu na brak lotów miedzy wyspami oraz totalny brak noclegów raczej na pewno nie do zrealizowania. Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się z czymś takim ze totalnie wszystko jest wyprzedane (zero noclegów na Pico czy Horta ) a jeśli niby loty na przykład są dostępne to nie ma możliwości zrealizowania transakcji. Zamiast 4 wysp bedzie raczej jedna… ale to zawsze jedna i to zawsze to cos nowego… zaczynamy
Zaczynamy o 9 busem do Berlina. Tam jak zwykle kolejki do wszystkiego, ledwo zdążamy na samolot. Dziś Tap Portugal do Lizbony, krótka przerwa i na Azory. Po bordingu ostatnio mamy szczęście do czekania w zamkniętym samolocie i dziś było tak samo. 40 minut po czasie startujemy. 3h lot i Lizbona. Mamy godzinę na przesiadkę, także na luzie przechodzimy 4 bramki i mamy bording na kolejny samolot. Znowu poł godziny czekania w samolocie i 2h lotu i lądujemy pierwszy raz na Azorach. Bierzemy samochód i jedziemy na obiado-kolacje. Chec-in do hotelu ok 22 jeszcze sushi i na dziś tyle…
Czas; -2h do Polski, temperatura: 28C








Mieszkamy w miejscowości Caloura, będziemy spać tutaj 3 nocki. Mega klimatyczna wioseczka. Dziś raczej na luzie i organizacyjnie. Śniadanie w klimatycznej kawiarni i piknik z kurczakiem z rożna na masce samochodu. Jedziemy jeszcze na lotnisko sprawdzić loty na pozostałe wyspy, jednak tak jak w internecie nic nie ma. Jedziemy za lotnisko na kawkę z widokiem na klify i ocean lądujące samoloty. Później rundka po Ponta Delgata, plantacja ananasów, lunch w super restauracji u nas na wiosce i chillout na basenie. Później kolacja rybna w restauracji na klifie gdzie Vincent prawie wrzuca swój telefon do oceanu i na koniec dnia jeszcze raz Ponta delgata i White Party na prawie całe miasto. O 1 w nocy padamy











































Pobudka o 7 rano i o 8 ruszamy w stronę Ponta Delgata. O 8.30 wypływamy na oglądanie delfinów i wielorybów. Po 30 minutach trafiamy na mega duże stado delfinów, takiej ilości jednocześnie nie wiedzieliśmy jeszcze nigdy nigdzie. Po około godzinie podziwiamy również wieloryby. Nie sa tak blisko jak ostatnio na Bermudach ale sa za to większe i jest kilka sztuk gdzie wynurzają się w różnych miejscach. Przed 12 wracamy w pełnej euforii. Lunch w marinie i ruszamy na przejażdżkę po zachodniej stronie wyspy. Jest pięknie, wzdłuż dróg tysiące kwitnących i kolorowych Hortensji. Widoki sa nieziemskie. Zatrzymujemy się przy jeziorkach Empadada, Rasa, das Eguas, spacerujemy po deszczowym lesie. Następnie jeziorko Canarie, dwa piękne jeziorka Azul I verde, wbijajmy do opuszczonego hotelu, na koniec wody termalne Ponta de Ferraria i przed 21 kolacja u nas na wiosce. Ok 22.30 widzimy kolejkę do piekarni po pieczywo, śmieszny widok. Pogoda zmienna ale w większości słonecznie i cieplo 28 stopni. Chwile było pochmurno i cos posiapiło, jednak szybko przeszło.
Chyba tez znalazł się winny braku miejsc w hotelach i lotów oraz nawet miejsc w restauracjach. Jak się okazuje w Maju miał premierę serial na Netflixie nakręcany na Azorach i teraz tłumy wala tutaj drzwiami i oknami. Miejscowi są w szoku, mówią ze niby dobrze ale tez za dużo… Dodatkowo Sierpień był już i tak najbardziej popularnym miesiącem pod względem odwiedzin Azorów .


















































































Opuszczamy nasz hotel i ruszamy w stronę miejscowości Furnas. Najpierw jednak śniadanie przy plazy z widokiem na ocean. Dojeżdżamy do Lagoa das Furnas, kolejne fajne jeziorko a obok cieple źródła Fumarolas Lagoa das Furnas, zahaczamy tam o super klimatyczny hotel Furnas lake forest leaving w poszukiwaniu kolejnych noclegów ale nic nie maja. Maja za to super Kombuche i wino to bierzemy. Ogarniamy miasteczko Furnas, na baseny jeszcze wrócimy, ale za to lunch w lokalnej knajpie z lokalnym jedzeniem. Dziś wg planu wracamy do Ponta delgata gdzie mamy zarezerwowany 5 gwiazdkowy hotel na 2 nocki. Po drodze jeszcze zatrzymujemy się na punkcie widokowym Sania Iria. Wieczorem lokalna kolacja i ok 1 idziemy spać





































Nasza 15 rocznica ślubu. Pobudka bez pospiechu, śniadanie, później SPA i masaż. Lunch gdzie dzieciaczki robią nam i dla siebie pizze. Potem odwiedzamy dwie plantacje herbaty. Super sprawa, popijamy sobie herbatki, na jednej możemy oglądać proces produkcji. Mega relaksująca sprawa. Super widoki i super zapachy… przed 20 wracamy na rocznicowa kolacje…












































Dziś załamanie pogody, wieje i pada. Mieliśmy w pierwotnym planie lecieć na inne wyspy, ale lotów i noclegów brak. Musimy dziś wymienić tez samochód bo w tej co mamy aktualnie tez nic nie ma. Rrano przychodzi mail z Furnas Forest ze mogą mieć dla nas jednak miejsce . My już mamy rezerwacje w innym obiekcie bez możliwości odwołania, ale miejscówka wydaje się ze mogą być problemy. Jak się wydawało tak i jest układ i całość rezerwacji jest inna niż była w ofercie. Chcemy anulować ale cos wymyślają. Opuszczamy tak czy inaczej lokal i komunikujemy się z booking żeby pomogli, zobaczymy co z tego wyniknie. Jedziemy wymienić samochody i kierujemy się w stronę Furnas w mega ulewie, na autostradzie ktoś nie ogarnął i skasował całkowicie furkę, na przeciwległym pasie. Check-in , i kolacja w Furnas

























Spokój, cisza, piękna przyroda, piękny zapach powietrza…. Poprostu pięknie































































































Opuszczamy Furnas, jeszcze spacerek brzegiem jeziora, ostatnie kukurydze, gotowane w gejzerach z gorąca woda i traska przez Vila Fanca do Campo zobaczyć malowniczy kościółek Emida de Nossa Senthora da Paz. Lunch w Caloura i logujemy sie w apartamencie nad brzegiem oceanu w starym miescie w Ponta Delgata. Dziś praca, pranie i później rybna kolacja






























Zmieniamy miejscówkę dziś na północ wyspy. Po drodze zaliczamy cieple zródła Colderia Velha. Słonecznie i ciepło wśród tropikalnej roslinnosc. Po południu docieramy do hotelu na polnocy gdzie akurat pada…
Na drugi dzień chilujemy trochę na basenie, potem jedziemy zobaczyć miraduro da Grota do Infermo… wracamy północna częścią wyspy


















































Przenosimy się na 2 ostatnie nocki do fajnej enklawy blisko lotniska. Ostatnie dwa dni spędzamy na wariowaniu na falach na plaży Santa Barbara. Fale są mega duże i super…




















Odlot Tap Portugal do Lisbony znowu opóźniony o godzinę, 5h w Lizbonie i prawie 4h lot do Berlina. O 1 w nocy w domu



