Malediwy, Australia
Szybka akcja w domu na przeorganizowanie i ruszamy dalej… dziś zaczynamy z domu o 7 rano żeby o 8.40 odlecieć Lotem do warszawy. Tam dosyć długie oczekiwanie i o 15.10 lecimy Emirates do Dubaju… odlooot… 🙂




W Dubaju 4 godziny postoju i o 2.35 ruszamy w 4 godzinny lot Emirates do Male. Tam doprawa, bagaże i lecimy saeplanem do naszego ulubionego Constance Halaveli. Będziemy chillowac i nurkować a Vini bedzie robił Open water Diver praktykę bo teorie zaliczył już zdalnie w zeszłym tygodniu


















Czas na Malediwach mija nam jak zwykle mega szybko. Vini szybko zalicza praktykę na Padi i 5.08 jest oficjalnie Open Water Diver. Kolejnego dnia nurkujemy wszyscy razem już oficjalnie 3 razy z czego jeden raz w nocy. Rodzice nurkują 15 razy podczas pobyt z czego dwa nocne nurkowania a dla tatusia ostatnie nurkowanie jest oficjalnym nurkiem numer 100. Rodzice obchodzą tez 16 rocznice ślubu. Pogoda jak na porę deszczową jest bardzo dobra, lepsza nawet niz w grudniu. Ostatniego dnia podczas naszego odlotu nadchodzi mega burza i prawie spóźniamy sie na samolot do Dubaju, jesteśmy przy check-in 50 minut przed odlotem i jesteśmy totalnie ostatni

































































































5 godzin przerwy w lounge na DXD, chillout, shower i lecimy dalej…

Wylatujemy z Dubaju o 3 rano i po 11 godzinach lotu Emirates A380 lądujemy w Perth o godzinie 18.. Jest już ciemno. Z upałów i pełnego słońca na Malediwach tutaj mamy półkule południowa i zimę… ale nie jest źle ok 20 stopni,. Bierzemy Ubera i jedziemy do hotelu. zostaniemy 4 noce. Szybki check-in i koreański grill w okolicy. Ok 23 padamy











13.08.24
Pogoda całkiem okey swieci słońce i ok 20 stopni. Wstajemy ok 11 i ok 13 ruszamy. Na początek sniadanio- lunch w tajskiej. Mieszkamy w CBD, czyli Central Business District samo centrum Perth, kręcimy sie po okolicy da sie zauważyć piękne połączenie starej architektury z nowoczesną- świetnie to wygląda. Rruszamy spacerkiem w kierunku wyspy Heirisson. Po drodze mnóstwo śpiewających ptaków i kolorowe papugi… piękny początek z Australia. Spacerek zajmuje ok 2 godziny i docieramy do wyspy tam spotkamy wolno żyjące kangury 🙂 w drodze powrotnej zaczyna padać wiec wracamy autobusem które jak sie okazuje w centrum sa darmowe. Spacer jeszcze po centrum i jeszcze raz koreńaski grill i innym wydaniu, ok 20 w hotelu, ok 22 zaczyna mega burza i ulewa
14.08.24
Dzis pogoda juz zupełnie nie rozpieszcza, leje i 14 stopni. Ruszamy ok 13 tym razem oganiać pranie, później krążymy po mieście i London Court to zakupowa alejka zbudowana w 1937 roku. ulewa nie odpuszcza wiec jeszcze raz nasz ulubiony koreański grill i jedziemy Uberem na Cirque du Soleil spektakl Luzia, Wracamy metrem i ok 23,30 w hotelu













































































Pogoda dzis znacznie lepsza niz wczoraj. Sieci nawet słaonce i 20 stopni ok 12 ruszamy. Dziś na początek miasteczko Fremantle. Freemantle to miasteczko portowe przynależące do Perth. Znajduje się nad ujściem rzeki Swam do oceanu i przede wszystkim z tego powodu było jednym z pierwszych miejsc zasiedlonych w Australii Zachodniej, w okolicach 1830 roku. Sporo zabudowy z XIX wieku i współczesnej alternatywy. W międzyczasie kuchnia azjatycka oraz trochę później fish n chips Po południu wracamy w kierunku miasta Uberem Tesla Y i Robimy spacerek po Kings Park. Niemal w centrum miasta zlokalizowany jest jeden z największych na świecie parków. Kings Park który pokrywa obszar 400 ha. Poza okazją podziwiania z jego wzgórz panoramy miasta można również zatrzymać się przy liczących kilkaset lat baobabie oraz cieszyć sie śpiewem ptaków kolorowa roślinnością mimo pory zimowej i zapachami natury. Wieczorem jeszcze kolacja dziś bardziej mięsna. Ok 23 w hotelu. Spacerkiem dzis ok 12 km








































































































Schłodziliśmy sie w Perth wystarczająco wiec trzeba wracać do słoneczka i ciepełka. Uber na lotnisko domestic Terminal 4 i liniami qantas odlatujemy o 12 w stronę Darwin. Na miejscu przestawiamy zegarki dodatkowo plus 1,5 h i teram mamy 7,5 h do przodu. Temperatura 30 stopni słonce i mimo ze jest juz prawie 18 widno. Na lotnisku nie ma żadnego transportu, brak autobusów itp, nie ma nawet taksówek, uber kosmiczna cena i trzeba czekac 15 minut. Wiec schodzi nam godzina na czekanie na taksówkę, z buta daleko 12 km. Ok 19 logujemy sie w hotelu w centrum Darwin, szybki korean grill, najlepsze i najbezpieczniejsze oraz najszybsze jedzenie. Rundka po okolicy, nie wygląda za ciekawie może ze względu ze juz ciemno. O 21 w hotelu i po mału zbieramy sie do spania…









Śpimy prawie 12h. Ogarniamy sie i ruszamy na śniadanie. Robimy rundkę wokól centrum. Mieszkańcy nie mogą korzystać i pływać w oceanie ze względu na krokodyle i meduzy wiec zbudowali im basen z falami. Fajna okolica Waterfront. później robimy rundkę w koło Darwin. Przyroda jest bujna i soczysta.





















































Śniadanie w Darwin, spacerek po pustym centrum i ok 14 robimy check-in na Scenic Eclipse II Discovery Yacht… ta sama firma z która byliśmy na Antarktydzie. Tym razem będziemy pływać i poznawać Kimberly Coast w północnej Australii






















W nocy przestawiamy zegarki 1,5h do przodu i znowu mamy do polski plus 6h. Pierwsza noc na morzu spało się super. Rano śniadanie, odwiedziny na mostku u kapitana i okazuje się ze tym razem drugim oficerem jest dziewczyna z Polski Natalia. Akurat parkujemy jacht… kapitan podchodzi i mówi witamy na Kimberly 🙂 Później chwila chiloutu na basenie i o 14 płyniemy zodiakami w 3 godzinny rejs po rzece King George River, piękne kaniony ale wody dosyć mało z przede wszystkim nie ma spektakularnych wodospadów.. no cóż pora sucha. Wracamy o zachodzie słońce… Oficjalne przywitanie z Kapitanem i kolacja. Znowu jesteśmy jedyna ekipka z dziećmi




































Dziś pobudka o 8 i po śniadaniu o 10 odpływamy zodiakami na wyspę Jar Island, lekki trekking wśród dzikiej przyrody, oglądamy malowideł naskalnych sprzed 40 000 lat, Gwion Gwion. Region Kimberley ma znaczną ilość aborygeńskich malowideł naskalnych Aborygeni nazywają malowidła Gwion na cześć ptaka, którego krew została użyta do ich wykonania. wracamy na lunch i kolejna runda zodiakami zobaczyć wrack samolotu C53 który rozbił sia podczas wojny ,wszystkich uratowano a wrak zachował się do tej pory w bardzo dobrym stanie



































Dziś około 11 dopływamy do Ashmore Reef. Wyspy Ashmore i Cartiera – terytorium zależne Australii składające się z rafy koralowej Ashmore i wyspy Cartiera. Terytorium położone jest na Oceanie Indyjskim na północny zachód od Australii i południe od Indonezji. Terytorium położone jest na Oceanie Indyjskim przy granicy z Morzem Timor w odległości około 320 km od wybrzeży Australii i około 170 km od indonezyjskiej wyspy Roti. W skład terytorium wchodzi Ashmore Reef i położona około 70 km na wschód Cartier Island wraz z otaczającymi je na odległość 12 mil morskich wodami morza terytorialnego. Wyspy są bezludne, tylko czasami odwiedzane są przez rybaków i naukowców.
Pływamy zodiakami 2 godziny wokół rafy i wyspy podziwiając piękną przyrodę, świetne uczucie będą na środku oceanu widzieć tyle życia i bezludne wyspy
Wyspy stanowią obecnie rezerwat przyrody. Ashmore Reef Marine National Nature Reserve obejmujący rafę i 583 km² otaczającego morza został utworzony w 1983 roku, natomiast w 2000 roku utworzono Cartier Island Marine Reserve obejmujący 172 km².






















































Swift Bay leży w przypominającym labirynt Archipelagu Bonaparte u północno-zachodnich wybrzeży Australii Zachodniej. Jest to ziemia ludu Wunambal Gaambera, którego przodkowie byli jednymi z pierwszych, którzy osiedlili się w Australii. Jest również domem dla jednych z najstarszych i najbogatszych dzieł sztuki naskalnej na świecie. Kiedy aborygeńscy podróżnicy morscy po raz pierwszy przybyli do odległego Kimberley z Afryki ponad 50 000 lat temu, zaczęli ozdabiać popękane ściany z piaskowca malowidłami. Obrazy Gwion Gwion są unikalne dla regionu Kimberley i przedstawiają wydłużone postacie przypominające ludzi, z których niektóre polują, tańczą, a nawet żeglują statkami.
























Dziś już o 8.30 na zodiakach i pływamy rzeka Hunter w poszukiwaniu krokodyli. słonowodnych Jest niska woda wiec krokodyle pojawiają sie dosyć często i widzimy je z bliskiej odległości. Cala wycieczka zajmuje 2h przepływamy ok 17km i widzimy kilka okazów dodatkowo piękne okoliczności przygody. jedno z marzeń spełnione, szczególnie dzieci… jeden z największych drapieżników na świecie
O 13 ruszamy kolejny raz na dłuższa przejażdżkę ok 35km na wysokiej wodzie, drzewa zalane pod korny widoki piękne, spotykamy ptaki, nietoperze, 2 krokodyle… super dzień pełen ekscytacji
Spotykamy dodatkowo ekscentryczny statek The World…








































































Dziś już o 8 wypływamy Zodiacami w kierunku rafy Montgomery mamy niska wodę wiec większość rafy jest nad woda Rafa koralowa Montgomery ma niezwykle szeroki zakres pływów, sięgający do 12 metrów. Kiedy odpływ się kończy, odsłaniają się rozległe laguny, wysepki z piaskowca i centralna wyspa namorzynowa. Ruch przypływu na zewnątrz tworzy potok wody, tworząc rzekę przecinającą rafę i setki kaskadowych wodospadów. Podczas odpływu może być odsłoniętych ponad 4 metry rafy. w czasie przypływu jest 8-9 metrów wody ponad rafa. Montgomery Reef to rafa koralowa u wybrzeży Kimberley w Australii Zachodniej. O całkowitej powierzchni 400 kilometrów kwadratowych jest największą na świecie przybrzeżną rafą.
Po 2h wracamy na śniadanie . Okazuje się tez ze będzie miedical evaucation jednego pasażera, przyleciał olbrzymi śmigłowiec z Broom i zabrał gościa. Był na tyle duży i ciężki ze nie mógł wylądować u nas na pokładzie wiec wciągnęli chorego na linie. W tym czasie nasze helikoptery zaparkowały na okolicznych sandbankach.
Około południa kapitan zauważa wieloryby wiec mamy oglądanie wielorybów a po południu robimy sobie mały hiking w Freshwater Cove ze spirytualnym przywitaniem na kontynencie przez miejscowych oraz pożegnaniem. Nasze dzieci chociaż na chwilę maja towarzystwo innych miejscowych dzieci…















































Dziś zaczynamy o 9:15 landingiem na plaży Careeting Bay gdzie podziwami olbrzymiego Baobaba i robimy mały trecking. Cały region jest Unesco World Biosphere Reserve. Kolejny criuse mamy już o 12:45 i podziwiamy teren z wody. później chilout i basen oraz przed zachodem słońca wieloryby. Dziś wieczorem tez gruba imprezka dla wszystkich gości




































Dziś zaczynamy juz o 7 rano odpływamy zodiakami w stronę „jednych z największych cudów natury na świecie” – a wezbrane wody Wodospadów Horyzontalnych trzeba zobaczyć, aby uwierzyć Pływamy wśród wysp tworzących Archipelag Bukanierów, odkrywając jedne z najbardziej wyjątkowych dróg wodnych na planecie.
Zatoka Talbot, w której znajdują się dwa wodospady poziome utworzone przez jedne z największych ruchów pływowych na świecie, wirujące wody Wodospadów Poziomych są zjawiskiem naturalnym. Ogromne ilości wody przeciskają się przez wąskie przejścia klifowe, a rwące formacje tworzą unikalny efekt wodospadu z boku.

































Kolejne piękne miejsce na naszej trasie… Lacepede.. pełne dzikiej przyrody: krokodyle, mnóstwo ptaków, mnóstwo żółwi, płaszczki, rekiny… a w międzyczasie tez wieloryby 🙂
Wyspy Lacepede, czasami nazywane po prostu Lacepedami, to grupa czterech wysp leżących u wybrzeży Kimberley w Australii Zachodniej, około 120 kilometrów na północ od Broome.























































Budzimy sie juz w Broome. O 9 Opuszczamy jacht. Broom bardzo spokojne, tropikalne, malutkie, wakacyjne miasteczko dla Australijczyków. Samolot mamy o 14 wiec uderzajmy na plaże, kolory i ocean wręcz zmuszają nas do zanurzenia, mimo ostrzeżeń o krokodylach i meduzach .Co za orzeźwienie…
o 14 odlatujemy Qantas do Perth





























W Perth oid rano wiatr, deszcz i zimno. Miały byc dziś wieloryby ale nic z tego. Dziś najzimniejszy dzień naszych wakacji, pierwszy raz od 2,5 miesiąca zakładamy długie spodnie. Od 12 kręcimy sie po centrum schodzi tak do 21 🙂 v












































Rano znowu wieje i pada, mamy bilety na ferrry na Rottnest Island wiec sie zbieramy. w miedzy czasie sms ze sa jakies kłopoty w porcie we Fremantle i bedzie opóźnianie. Wychodzimy przed 8 i jest mega ulewa, przez incydent w porcie możemy anulowac bilety. Ale w perth juz nam sie nie chce siedziec, nagle wychodzi słońce i jest tak z 17 stopni, bierzemu wiec ubera do Fremantle i takm kupjemy bilety na ferry na wyspę. Odpływamy o 10 i rejs trwa pól godziny. Fale sa na maska wiec podróż jest wesoła, ludzie płaczą i zygaja 🙂 Ogarniamy wyspę z buta i autobusem jest pięknie, piękne wybrzeże, i niespotykanie zwierzątka: Quokka, różowe papugi, itp. O 16.30 odpływamy na spokojnie juz do Perth..


































































29 godzin z Perth do Zielonej Góry
Ruszamy 31.08 o 18 z hotelu. Odlot z Perth do Dubaju o 22.20. W Warszawie lądujemy ok 12 pierwszego września. W domu jesteśmy ok 17. Jutro na 9 rano do szkoły…:)






