RPA 13.12.2008-05.01.2009
Kraje: 8
Ilość dni w podróży: 25
Ilość przebytych kilometrów: 25 419 km
Polska-Niemcy-Katar-RPA-Mozambik-Zimbabwe-Zambia-Botswana-RPA-Katar-Niemcy-Polska
Lądujemy na lotnisku w Johannesburgu. Krótki odpoczynek i ruszamy na pierwsze zwiedzanie miasta. Jutro ruszamy do Mozambiku.
W poniedziałek rano po zapakowaniu ekwipunku wyruszamy. Odwiedzamy po drodze ambasade Botswany gdzie wbijaja nam wizy po 100$ od głowy. Jedyna szansa zdobycia tej wizy w Europie to Bruksela gdzie trzeba wysłać paszporty, zaproszenia mogą być z jakiegoś ośrodka lub hotelu gdzie ma sie rezerwacje ale.
Po ok 8 godzinach jazdy docieramy do granicy z Mozambikiem gdzie po mału możemy widzimy prawdziwą afrykę. Wiza do Mozambiku 30$ za paszport.
Podróz od granicy przez stolice Mozambiku Maputo do Chindequele- miejsca naszego pierwszgo postoju w Mozambiku zajmuje nam prawie cały dzień. Ale docieramy. Śpimy w domku na wydmie przy samym oceanie Indyjskim. Jest pięknie!!!
Miescina w srodkowym Mozambiku nad oceanem Indyjskim. Tu juz rzadko docierają „białe twarze”. Raj na ziemi, tu mozna byloby zamieszkac. Spokój, cisza, ocenan, slońce,super jedzenie.. Chwilo trwaj….:))))
Tak naprawde wygladają kraje trzeciego świata.
Wkraczamy do Zimbabwe- wiza double entry 45$. Zwiedzamy stolice Harare, nocujemy przy granicy z Zambią w opuszczonym osrodku Cariba Loge. Przeżywamy w nocy chwile grozy. Ciemnośc, pustkowie, dziwne odgłosy, bieda, cholera- wszystko co najgorsze w jednym miejscu ale taka jest prawdziwa Afryka
Po maksymalnie wyczerpującej nocy w Zimbabwe, mamy nowe przygody na granicy gdzie nie chcą nas wypuścic, Spędzamy tam trzy godziny koniec konców wręczając wszystkim tj. celnikom, stróżom a nawet Panu podnoszącemu szlaban po 100 RAND ok 30PLN łapóki w prezencie światecznym i udaje nam sie wjechać do Zambi. Wiza doube entry 50$ za paszport.
TAITA lodge w Zambi http://www.taitafalcon.com/ 15 km od Livingston które pokonywało sie jednokierunkową mozna powiedziec polną drogą. Spędzamy tam swięta Bożego Narodzenia. Piękne miejsce słychać w oddali szum spadającej wody wodospadów Wiktorii, leżące nad samym brzegiem rzeki , rozdzielającego Zambie i Zimbabwe. W pierwszy dzień świąt przechodzimy tym razem już pieszo do Zimbabwe oglądać piękne wodospady, Drugiego dnia ogladmy wodopady po stronie Zambi.
Przekraczamy granice Zambia- Botswana promem. Dzikie zwierzęta chodzą sobie po drogach.
Jeden dzień odpoczynku w Johannesburg i na sylwestra do Sun City:)
Afrykanskie Las Vegas. Masteczko stworzone na pustyni, wszystko zostalo stworzone przez człowieka. Najwieksz centrum rozrywki w calej afryce.
Aby wejsc do Doha niezbedna jest wiza którą otrzymuje sie na lotnisku, niezbędne jest zaproszenie :)najepiej z hotelu w którym macie rezerwaje, w innym przypadku noc spedzic trzeba na lotnisku. trzeba załatwić to dużo wczesniej aby nie miec kłopotów. Jako jedyny kraj z całej UE potrzebujemy wizy do Kataru, ale cóż tak własnie działa nasz MSZ. Koszt hotelu 4-5 gwiazdek to ok 250 euro za pokój