Przed nami dwa tysiace kilometrów i piekne, osniezone słoneczne stoki:) Trase podzielimy pól na pól. Przenocujemy gdzies we francji po przejechaniu ok 1000km i rano dalej kolejny 1000pln a potem 6 dni jazdy po górkach
Nocujemy w Mulhouse 40 Euro za pokój w Etapie. Za przejazd przez Francje płacimy w jedną strone 80 Euro za przejazd autastradami i tunelami. Te bramki troche mnie dobijaja ale cóż…
W Andorze mamy zarezerwowany apartament dla 4-5osób przez booking.com za 420Euro za 7 noclegów. Dojeżdzamy tam wieczorem po godzinie 20. W padającym sniegu od granicy z Francja. Wspinaczka na 1600m npm przez ok 100km noca i w sniegu na koniec 2000 km podróży dała czadu. Mielismy byc przd 20 poniewaz tylko do tej godziny bookuja ale zadzwonilismy do hotelu i zostawili nam klucze na recepcji. Apartamenci okazał sie całkiem nice, duzy, czysty, z super ogrzewaniem. Jestesmy z niego mega zadowoleni.
Nastepnego dnia zakupujemy karnety: 6 dni 221 Euro za osobe. Osrodek Granvilara robi wrazenie:) Przez nastepne 6 dni szalejemy po stokach a Luizka bawi sie w hotelu i na spacerach oraz czasami na stoku z babcią Grażyna.
SKI INFO
Karnet narciarski „Grandvalira” umożliwia korzystanie ze 193 km nartostrad i 67 wyciągów. Mamy do dyspozycji największy obszar narciarski w Europie poza Alpami, powstały w wyniku połączenia ośrodków Pas de la Casa/Grau Roig oraz Soldeu/El Tarter. Najwyższy punkt regionu 2.640 m
· Najniższy punkt regionu 1.710 m
· Położenie miejscowości 1.500 m
· Liczba wyciągów 67
· Wyciągi orczykowe 33
· Wyciągi krzesełkowe 30
· Kolejki linowe 4
· Długość tras narciarskich 193 km
· Trasy narciarskie zielone/niebieskie 29 km T
· rasy narciarskie czerwone 125 km
· Trasy narciarskie czarne 39 km
Super górki i super pogoda:)
Na stokach jestesmy od 9.00 do 17.00 jednak bedąc w takim miejscu postanawiamy pojechac do stolicy Andorry Andorra la Vella. Miejscowosc to jedna wielak strefa bezcłowa całkowicie opanowana przez rosjan wykupujących własciwie wszystko co jest dostepne: fajki, alkohol, perfumy, elektronike ciuchy. Troche to komicznie wyglada, obladowane wielkimi torbami całe rodziny rosyjskich narciarzy. Nasze wrażenie- bardzo fanie. Trzeba to zobaczyc.
Jeszcze jeden wypad poza miejsce naszego stacjonowania, do Hiszpy. Jedziemy do malutkiego miasteczka La Seu bardzo klimatycznego z klimatycznym kosciólkiem i waskimi uliczkami. Wszyscy jestesmy bardzo zadowoleni ze zdecydowalismy sie na ten wypad bo naprawde było warto zobaczyc to miasteczko. Kaska kupuje sobie super fajny szalik recznie robiony przez miejscowego artyste. Wieczorem podnieceni wracamy z powrotrem 54km do naszego apartamentu.
W drodze powrotej zjezdzamy z autostardy i jedziemy na plaże jest piekna pogoda ok 150-200km od gór z temp -15st C w górach nad morzem jest 20 na plusie. Ludzie chodza sobie w krótkich spodenkach i klapeczkach. Cały region to winnice a w jednej z nich kupujemu klilka buteleczek. Mozna w tym miejscu dodatkowo sie zrelaksować.
Zatrzymujmy sie troche szybciej w Dole w Etapie tym razem za 42 euro pokój. W windzie zakaz puszczania bąków:)
Po 11h jazdy nareszcie w domu. Luizka tradycyjnie całkowicie na luzie znosła podróż i z radascia przywitała domek.