Polska-Ukraina 30.04-03.05.2011
Kraje: 2
Ilość dni w podróży: 5
Ilość przebytych kilometrów: 1 354 km
Majówka
Pomysł wpadł na do głowy dzien przed wyjazdem, takze szybkie pakowanie i lecimy na Wschód. Postanowilismy zobaczyc byłe miejsce zamieszkania babci Kasi oraz zamek w Krasiczynie oraz Lwów. Cel wyjazdu: pełen chillout, bez pospiechu.
Jak zwykle mamy szczescie do pogody. Po tygodniowym upale im dalej na Wschód tym zimniej i oczywiscie w okolicach Nowego Sącza trafiamy na mega ulewe. Po południu dojezdzamy na południe:) do Blechnarki- ostatnia miejscowosc w Polsce gdzie mozna powiedziec kończy sie droga… Jak dla nas jest tu zajebiscie, pełen spokój. Po krótkim poszukiwaniu noclegu wynajmujemy pokój u Pańswa w Wysowej za 60PLN noc. Spedzamy tam dwie noce, spacerujemy, oddychamy czysciutkim powietrzem, pełen chill… Mozna tu poczuc beztroske i intergracje z naturą…
Przekraczamy granice w Medyce. I juz na granicy sie zaczyna…. troche jak w afryce. Pamietamy granice w Polsce gdzie trzeba było sie zatrzymac pokazac paszporty i na tym sie konczyło, tu jednak jest inaczej. Wychodzenie z auta i to wszyscy, podbijanie w dwóch miejscach karteczki z numerem rejestarcyjnym auta i takie tam. I tak mili Ukraincy obsłuzyli nas w ekspresowum tempie ze wzgledu na Luizke zeby nie musiała sie meczyc w stojącym aucie a i tak zeszła nam tam ponad godzina. Po drodze iscie w Mozambickim stylu z dziurami i bez znków dojezdzamy do Lwowa. Nawigacja nie działa. Szybkie zwiedznie, obserwacja ludzi itp, itd W drodze powrotnej na granicy kompletny kocioł ale znowu dzieki Luizce omijamy ok 150 aut dojazdem dla Tirów i pod prąd dzieki uprzejmosci Ukraińskich celników, Polski celnik miał problem dlaczego słuchamy Ukrainców i nie stoimy w kolejce na 5-6 godzin czekania, po czym jednak nas puszcza. Zadowoleni po godzinnej przeprawie prze granice docieramy do Polski.
Nocujemy w zamku w Krasiczynie za 240PLN/ noc. www.krasiczyn.com.pl. Nastepnego dnia zwiedzmy zamek i park. Bardzo fajnie zwiedzanie z przewodnikiem, ciekawe historie, zamek naprwde robiacy wrażenie. Podczas zwiedzania jest ok 22st w drodze powrotnej w okolicach Opola trafiamy na sniezyce i temperature 0st 3 maja:).
