Podczas wyjazdu na Wegry, wpadlismy na pomysl zeby w niedalekiej przyszlosci pojechac do Amsterdamu. Potrzebny byl tylko jakis dlugi weekand. Wypadło na 11.11.2010 i przejazd przez cały BENELUX. Do wyjazdu dołączyli mozna by rzec juz tradycyjnie Gregor i Cecylia, no i pojechalismy… Oczywiscie to juz tez chyba tradycja 400km przez Niemcy w mega ulewie. Luizka juz wiedziala wczesniej:) ze jedziemy i droge spedzila na totalnym relaksie:) jak zwykle:)
Spimy w styranym F1 w Bochum za 31 euro za pokój. Dobrze ze mielismy rezerwacje i zdązylismy przed 22.00 bo mielibysmy problem a tak jakas niemka zrobila zadyme ze musi szukac pokoju w swoim kraju a jacys polacy przyjażdzają i maja załatwione. Gostek w recepcji juz nawet skasowal kaske za nasze pokoje od owej niemki o 21,55 a tu niesty o 21,57 wpadamy do hotelu my i niemka nie miala gdzie spac. Ale coż?:) Rano od razu spadamy w kierunku Luksemburga…
Dojeżdzamy ze spokojem do Luksemburga i nawet nie padalo. Ale jak wysiedlismy z auta to niestety zaczęło. Szybkie zwiedznie centrum, kawka w knajpie i z powrotem do auta i jazda do Brukseli. W Luksmburgu szczeze mówiąc nie znależlismy czegaos naprawde ciekawego. Miasto jak dla mnie do jednorazowych odwiedzin.
Spimy w Sheratonie w samym centrum Brukseli, rezerwacja przez internet 84Euro/ noc na 15 pietrze z zajebistym widokiem na centrum. Rano jedziemy pod Parlament Europejski gdzie przez przypadek parkujemy mozna by powiedziec przed głownym wejsciem. Potem jedziemy do starego miasta, które jest naprawde stare, budynki z 1600 roku i naprawde super ladne. Zjadamy frytaski z majonezem i udajemy sie w strone Amsterdamu.
Amsterdam, Amsterdam…::) Można powiedziec ze to miasto nie jest przeznaczone na wycieczki z małym… ani tym bardziej z duzym dzieckiem… Ogólne wrazenia swietne, tu napewno wrócmy. Zwiedzamy oczywiscie sławne centrum z RED LIGHT DISTRICT na czele. Parkujemy w samiutkim centrum gdzie parking uwazam za mega drogi 5euro godzina. Bierzemy oplate dniowa za 30 euro ale za to mamy blisko do wozu:) Luizce ewidetnie sie tu nie podoba, dosyc dlugo placze:( Miasto wyluzowane, kolorowe z turystami chyba z calego swiata, ogólnie zadnej agresji, wszyscy usmiechnieci i zadowoloeni:)))
Spimy po Amsterdamem w Park Plaza Amstredam Airport Hotel niby czterogwiazdkowy ale jakis bez klimatu. Udało sie zarezewowac za 75 euro/ doba.